sobota, 16 marca 2013

Ostatnie przygotowania

Czas tak szybko leci, a ja jestem w coraz większym strachu :) Po dwudniowej wiośnie niestety i w Krakowie zawitała znowu zima, więc staram się nie wychodzić z domu, kiedy nie muszę. Poza tym coraz gorzej jest mi się poruszać. W nocy ciężko mi usnąć, budzę się kilkanaście razy, żeby pójść do toalety.. Dłonie i stopy/łydki mam spuchnięte, czasem brakuje w nich czucia. Pod koniec 36 tygodnia na plusie mam 14 kg, a w brzusiu 108 cm :) Nie jest łatwo, ale to naprawdę ostatnie tygodnie i Hania już będzie z nami. Jeszcze tylko Święta i wkrótce po nich będziemy już razem. 

Do domu przychodzą przesyłki - ostatnie już potrzebne rzeczy. Do fotelika adaptery do wózka oraz baza do samochodu. Mam nadzieję, że baza z systemem Isofix zwiększy bezpieczeństwo przewożenia naszej malutkiej oraz ułatwi wpinanie i wypinanie fotelika i  że obie będziemy mobilne i często będziemy razem jeździły na spacery, zakupy itp...  

Baza na razie nie jest zamontowana w samochodzie i wygląda tak

Jeśli ktoś nie wie, co to jest system Isofix oraz do czego służy taka baza, to można o niej poczytać np. na stronie producenta. 

Całkiem fajnie prezentuje się też fotelik wpięty w stelaż wózka

Muszę powiedzieć, że ktokolwiek nas odwiedza i chwilę pojeździ wózkiem, ma takie samo odczucie, że bardzo łatwo się nim jeździ i manewruje. Mam nadzieję, że tak rzeczywiście będzie, kiedy już wózek zacznie spełniać swoje zadanie.

A w wymalowanym pokoju stoi już łóżeczko. Ciągle zastanawiam się nad aranżacją ścian nad nim oraz nad komodą - mam dwa komplety naklejek ściennych - kolorowe sówki oraz śliczne ptaszki. Zamierzamy też zamontować półki z ikei na ścianie i wstawić lampkę nocną. Tak więc wszystko nabiera już kształtów. 


Tester łóżka



Czekamy też na wanienkę flexi bath z wkładką dla niemowląt, pewnie dostaniemy ją w przyszłym tygodniu. Jestem jej bardzo ciekawa i pełna nadziei, czy okaże się funkcjonalna, bo do tanich nie należy ;)

Ciągle dostajemy też coraz więcej rzeczy dla Hani. Ubranka są już poprane w Loveli, jednak jeszcze nie wyprasowałam ich. 

A za oknem zima, której pewnie każdy ma już dość ...


sobota, 9 marca 2013

Przegląd komórkowy

Mam wrażenie, że zaniedbuje moich czytelników :)
Troszkę przez kłopoty ze zdrowiem w tych ostatnich tygodniach. Dopadło mnie kilka dolegliwości, a zdanie "ciąża wysokiego ryzyka" jakie słyszę od mojego lekarza, nie brzmi optymistycznie. No, ale jestem już prawie na finiszu, dam radę, wyjścia nie ma :)
Tym razem wkleję wam kilka zdjęć z telefonu z tego tygodnia. W sumie to nic ciekawego, ale widziałam na innych blogach, że teraz taka formuła jest często spotykana i lubiana ;) 
No więc czas na moje fotki ...

Wiosna

Nowy zakup z Promodu na dzień kobiet ;)

Wygrzewanie brzusia w słoneczku

Ulubiony asosowy komin w kotki i moja ręka z telefonem ;)

Ciasto bez okazji zrobione dla męża ;)

Mój codzienny towarzysz 

Tak spędzamy często czas ;)

Proszki dzidziowe...

piątek, 1 marca 2013

Zakupy w Pepco

Bardzo lubię wpadać czasem do Pepco, mają naprawdę duży wybór rzeczy do domu, które wg mnie jakością nie ustępują na przykład tym z Home&You, za to ceną wyróżniają się jak najbardziej...
Od jakiegoś czasu szukałam koszy lub pojemników, które będę mogła postawić na komodzie niedaleko łóżeczka i będę w nich trzymała kosmetyki do przewijania, jakieś najpotrzebniejsze akcesoria, pieluchy itp... Udało mi się wczoraj kupić dwa śliczne koszyki w białym kolorze wyłożone szarym materiałem (na kosmetyki) oraz jeden większy w paski (na pieluchy itp.). W końcu uprzątnęłam też komodę i już całe 6 szuflad należy do malutkiej :)
Do zakończenia remontu sypialni z kącikiem niemowlęcym brakuje nam wstawienia łóżeczka, naklejenia naklejek nad nim oraz zamontowania półek nad komodą. 


W Pepco kupiłam też zwykły sportowy stanik. Niestety nie mieszczę się w moje stare staniki, a wkrótce prawdopodobnie po porodzie będę miała inny rozmiar biustu ;) dlatego na okres przejściowy taki stanik super się sprawdzi. Jest bardzo wygodny, nawet do noszenia po domu, nie gniecie, podtrzymuje biust. No i ma zabójczą cenę 9,99 zł ;) Nie chcę na razie inwestować w staniki do karmienia, gdyż nie wiem, jak będę nosiła rozmiar. Kupiłam tylko jeden zwykły bawełniany biustonosz do karmienia firmy Tufi, żeby mieć na początek do szpitala, a co będzie później, zobaczymy.



Przepraszam, że tak mało ostatnio piszę postów, niestety mam problemy ze zdrowiem i nie czuję się na siłach lub też nie mam czasu, bo jeżdżę po lekarzach. Mam nadzieję, że wkrótce dojdę do siebie i będę pisała więcej :) 

No tak...z tego wszystkiego zapomniałam napisać o jeszcze jednym zakupie z Pepco, który poczyniłam tydzień wcześniej ;) Ponieważ zaczęłam już prać ubranka dla małej, kupiłam dwa proszki do prania - do białego oraz do kolorów. Proszki Lovela miały po 2,8 kg i szukałam na nie fajnych praktycznych pojemników. W Pepco znalazłam puszki na proszek - cena jakoś 17,99 zł za szt. i w łazience super się prezentują. Na każdą puszkę nakleiłam nalepkę, jaki to proszek, żeby się nie pomylić. Kolejny udany pepcowy zakup :D