Jako, że oprócz włosów zaczęły mi się sypać też paznokcie (zaczęły się łamać i rozdwajać) zrezygnowałam na kilka miesięcy z robienia manicure hybrydowego na rzecz odżywiana paznokci odżywką (Nail Tek Foundation II). Niestety bardzo źle czuję się z "gołymi" paznokciami, dlatego na odżywkę jednak zwykle nakładam lakier.
Juz chyba na 90% blogów kosmetycznych widziałam lakiery Essie i zastanawiałam się o co to całe zamieszanie?
Aż w perfumerii hebe kupiłam pierwszy raz ten lakier i przepadłam! Jest genialny! ma konsystencję jakby kremową i szeroką szczoteczkę, którą lakier nakłada się bajecznie łatwo... i tak oto stałam się posiadaczką takich cudeniek
33 Big spender - fuksja
55 A list - klasyczna czerwień
61 Russian roulette - jaśniejsza soczysta czerwień
Osobiście bardzo polecam te lakiery, jeśli jeszcze jakimś cudem ktoś ich nie próbował ;)